Raporty o rynku finansowym powrót

22.12.2014

Znikają kredyty na 95 proc. wartość mieszkania. Banki do końca roku przyjmą wniosek

5

Średnio 30 tysięcy złotych wkładu własnego będzie potrzebował statystyczny Kowalski, jeśli od stycznia 2015 roku będzie się starał o kredyt na 50 metrowe mieszkanie w dużym mieście. Minimalna wysokość wkładu wzrośnie do 10 proc. Osoby, które nie mają oszczędności, a zależy im na kupnie mogą jeszcze do końca grudnia złożyć wniosek o kredyt na 95 proc. wartości mieszkania. Większość banków, które mają takie kredyty w ofercie, będzie przyjmować wnioski do 31 grudnia.

Warunkiem tego, by wniosek był rozpatrywany jeszcze na starych zasadach, na początku 2015 roku jest jednak złożenie pełnej potrzebnej dokumentacji. Bankowcy tuż przed sylwestrem ostro walczą o klientów, zakładając, że rosnący wymagany wkład może wiele osób skłonić do przyspieszenia decyzji o zakupie mieszkania.

Czy tak będzie? Z pewnością zainteresowanie kredytami na 95 proc. LTV będzie w ostatnich dniach roku większe, ale wydaje się, że nie poprawi w istotny sposób wyników akcji kredytowej, podobnie jak było to w przypadku kredytów na 100 proc. wartości mieszkania, których udzielano do końca grudnia 2013 i do samego sylwestra można było składać wnioski kredytowe.

Co prawda „ruch” rzeczywiście był nieco większy, ale na pewno dużo poniżej oczekiwań branży kredytowej i nie wpłynął znacząc na bardzo słabe wyniki za 2013 rok. Wiele wskazuje, że tak będzie i obecnie. Badania preferencji klientów wskazują, że tylko niewielki odsetek jest zdeterminowany by przyspieszyć decyzję zakupową w związku z rosnącym wkładem. Obecnie kredytobiorcy są skłonni czekać i nie podejmować zobowiązania, być może licząc jeszcze na spadki cen mieszkań (a na pewno obserwując utrzymującą się już od ponad roku stabilizację cenową). Wyniki branży kredytowej, choć powoli się poprawiają, ciągle są bardzo słabe, biorąc pod uwagę np. historycznie niski poziom stóp procentowych NBP, czy też program MDM.

Mieszkanie dla Młodych zresztą zdecydowanie zawiodło – przynajmniej w pierwszym roku funkcjonowania. Nie przełożyło się istotnie na rynek, a słabe zainteresowanie i utrudniona na niektórych rynkach dostępność mieszkań wskazują na wadliwą konstrukcję programu.

Wracając jednak do kwestii wkładu własnego – obecny kredytobiorca coraz częściej decyduje się jak najwięcej pieniędzy zgromadzić samemu. Liczba kredytów z wkładem w wysokości do 20 do 50 proc. sukcesywnie rośnie. Z raportu Amron – Sarfin dla ZBP wynika, że w III kw. było ich stanowiły  40,05% wolumenu, czyli  o 1,92 punktu procentowego więcej, niż w poprzednim kwartale.

Mimo to i mimo, że na razie nie widać wyraźnego wpływu rosnącego wkładu własnego na rynek kredytowy, należy zakładać, że taki wpływ jednak będzie. Przypomnijmy, że w 2017 roku każdy kredytobiorca będzie musiał 20 proc. wartości mieszkania wyłożyć z własnej kieszeni. Przyjmując obecne ceny, oznacza to, że kupując 50 – metrowe mieszkanie w dużym mieście, będzie musiał mieć uzbierane na wkład własny średnio około 60 tysięcy złotych. Taka kwota może okazać się istotną barierą dla wielu osób, zwłaszcza tych, którzy nie mają żadnych oszczędności, a z wszelkich badań wynika, że dotyczy to sporego odsetka Polaków.

Słuszne są więc obawy bankowców, którzy zakładają, że rosnący wkład dodatkowo przystopuje i tak już słabą akcję kredytową. Związek Banków Polskich, obserwując dotychczasowe fiasko programu MDM, już od jakiegoś czasu postuluje inne rozwiązanie, czyli system państwowego premiowania oszczędzania na mieszkanie, tzw. kasy oszczędnościowo – budowlane.

Opierałoby się to na tym, że Kowalski, który np. regularnie przez 5 lat oszczędza w celach mieszkaniowych dostaje od państwa premię wynoszącą np. 10 czy 20 procent wartości oszczędności. Podobne zachęty funkcjonują w wielu krajach Europy. Czy coś takiego uda się wprowadzić u nas? Czas pokaże – na razie natomiast bankowcy wykorzystują gorący okres i do samego końca roku liczą na klientów zainteresowanych kredytami z 95 proc. LTV.

 

Marcin Moneta, Dział Analiz




odsłon: 555

Drukuj
nick
twoja opinia
Komentarz pojawi się po akceptacji administratora
Masz pytanie?
Kontakt

Słownik finansowy

O
Oświadczenie o poddaniu się egzekucji

Dokument w formie oświadczenia stanowiący zabezpieczenie wierzytelności (np. kredytu hipotecznego). Podpisuje je dłużnik/kredytobiorca. Stanowi zgodę na wystawienie przez bank tytułu egzekucyjnego, który może być podstawą egzekucji prowadzonej według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego po nadaniu mu przez sąd klauzuli wykonalności. Mówiąc krótko oświadczenie o poddaniu się egzekucji ułatwia bankowi dochodzenie swojej wierzytelności w przypadku niespłacania jej przez kredytobiorcę.

Słownik zawiera wyjaśnienia terminów i pojęć z zakresu prawa i bankowości

Kursy walutKurs z dnia
2018-06-25

Waluta Kurs Zmiana %
chfCHF 3.7567 +0.02 0.54
usdUSD 3.7087 +0.011 0.3
eurEUR 4.3242 +0.0093 0.22
gbpGBP 4.9119 -0.009 0.18
Aktualizacja codziennie o godz. 14:00. zobacz kursy archiwalne






Partnerzy serwisu